Mity o promieniotwórczości naturalnej

21 października 2014

Mity o promieniotwórczości naturalnej

Opublikowany

W dobie rosnącego problemu zanieczyszczenia środowiska, szczególną uwagę przykłada się do obszarów, które mogą negatywnie wpływać na zdrowie. Zestawiając to z szacunkami, że przeciętnie w krajach rozwiniętych człowiek spędza ok. 90% swojego czasu w pomieszczeniach zamkniętych, wydaje się naturalne, że pod lupę bierze się wpływ materiałów budowlanych na organizm ludzki. Między innymi, podnoszone jest zjawisko promieniotwórczości naturalnej, która obudowana jest wieloma mitami i dlatego często budzi dezorientację wśród osób planujących budowę domu. 

Powszechnie panuje przekonanie, że promieniowanie to bardzo negatywne zjawisko, które ma tragiczne skutki dla zdrowia. Jednak w rzeczywistości nie jest to tak jednoznaczne. Chociażby człowiek sam w sobie jest również źródłem promieniowania jonizującego. Radioaktywność wielu otaczających nas elementów jest naturalnym zjawiskiem i jeżeli jego roczna dawka, na którą dana osoba jest narażona, nie przekracza dozwolonych norm to nie ma powodów do obaw. Co więcej, według różnych badań, zbyt niski poziom promieniowania naturalnego może być niekorzystny i powodować np. nadmierny rozwój chorobotwórczych drobnoustrojów. Zatem, idealną sytuacją jest przebywanie w warunkach, które mieszczą się w normie.

Co jest w normie?

Naturalne promieniowanie jonizujące składa się z promieniowania kosmicznego, ziemskiego i wewnętrznego. Ich dawki mierzy się w sivertach na rok. Szacuje się, że przez okres 12 miesięcy człowiek otrzymuje od 0,31 do 0,45 mSv (milisiverta) promieniowania kosmicznego, od 0,3 do 1,5 mSv promieniowania ziemskiego i 0,17 mSv promieniowania wewnętrznego. Zatem, średnia sumaryczna dawka roczna, którą się przyjmuje wynosi około 1 mSv  – to naturalne promieniowanie tła. Tymczasem, jako granicę uwarunkowanej cywilizacyjnie dawki (czyli takiej, której źródłem są wytwory naszej cywilizacji np. materiały budowlane) przyjmuje się 1,7 mSv rocznie. Łączna dopuszczalna dawka promieniowania wynosi więc około 2,7 mSv rocznie.
Po pewnych uproszczeniach składowe rocznej dawki promieniowania przyjmowanej przez nasz organizm wyglądają następująco:
  • Ponad 50% oddziałującego na nasz organizm promieniowania pochodzi ze znajdującego się
    w budynkach radonu. Jest to pierwiastek promieniotwórczy, w warunkach naturalnych bezbarwny i bezwonny gaz szlachetny,
  • 15% to promieniowanie skorupy ziemskiej,
  • 10% odpowiedzialne jest promieniowanie kosmiczne,
  • 10% zaś to my sami – czyli substancje promieniotwórcze zawarte w organizmie człowieka.
  • Mniej więcej 10% to źródła medyczne, czyli badania którym się poddajemy. W końcu trudno nam już wyobrazić sobie leczenia zęba bez uprzedniego zdjęcia rentgenowskiego, o poważniejszych zabiegach nie warto więc nawet wspominać.
  • Pozostałe składowe przypadają na inne źródła.

Co z tym radonem?

Ponad 50% rocznej dawki promieniowania pochodzi z radonu znajdującego się w budynkach. Ta wartość pozwala myśleć, że być może jakieś zmiany w sposobie wznoszenia budynków pozwolą znacznie ograniczyć natężenie promieniowania, któremu poddawane są osoby w nich przebywające. Wprawdzie pierwiastki promieniotwórcze zawarte są w wyrobach budowalnych pochodzenia mineralnego, ale ich źródłem przede wszystkim jest podłoże, na którym znajduje się budynek. Promieniowanie pochodzące od materiałów konstrukcyjnych stanowi zaledwie około 10%, na jakie narażony jest człowiek, co jest wartością porównywalną w skali do tego pochodzącego od spożywanego w ciągu dnia jedzenia i picia. Natomiast aż 80% promieniowania alfa pochodzącego od radonu, które przedostaje się do organizmu drogą oddechową, pochodzi właśnie z gruntu. Zatem, zdecydowanie większe znaczenie ma usytuowanie domu niż rodzaj materiału, z którego jest wzniesiony. Przy czym należy zaznaczyć, że statystyczny Polak i tak jest znacznie mniej narażony na promieniowanie z ziemi (nawet o 2-3 razy) niż przeciętny mieszkaniec Finlandii, Szwecji, Szwajcarii czy Hiszpanii, gdzie podłoża są bardziej skaliste i naturalnie zawierają więcej promieniotwórczych pierwiastków.

Wszystko w normie

Ochronę przed nadmiernym promieniowaniem reguluje Prawo Budowlane. W Rozporządzeniu Rady Ministrów z 2007 roku dokładnie określone są wymagania dotyczące zawartości naturalnych izotopów promieniotwórczych w budynkach, w których przebywają ludzie i zwierzęta. Jak pokazują analizy jednego z najpopularniejszych mineralnych materiałów budowlanych, czyli ceramiki, rzeczywiste stężenie naturalnych pierwiastków jest mniejsze niż dopuszczalne co najmniej o 50% lub więcej. Zatem, ceglane mury nie stanowią w tym zakresie zagrożenia dla zdrowia. Dawka promieniowania z minerałów zawartych w ceramicznych ścianach, stopach czy dachu jest nie większa niż ta generowana przez mieszkańców domu, którzy gromadzą w sobie radioaktywne pierwiastki podczas spożywania roślin, mięsa, picia wody czy oddychania. Dodatkowo, biorąc pod uwagę to, że ten mineralny materiał, wypalany w wysokich temperaturach jest wysoce odporny na gromadzenie się wilgoci oraz tworzenie się na jego powierzchni grzybów czy pleśni, można stwierdzić, że ceramika jest najbezpieczniejszym dla zdrowia budulcem.

Jeszcze mniej

Porównując różne dostępne na rynku konstrukcyjne materiały budowlane pod kątem zawartości naturalnych pierwiastków promieniotwórczych, należy wziąć pod uwagę nie tylko wartość uzyskaną z laboratoryjnych próbek (materiał sproszkowany), ale także ich stężenie w gotowym produkcie. Ceramiczny pustak we wnętrzu ma specjalnych system drążeń, a w samym materiale zawiera liczne mikropory, uzyskiwane w procesie produkcji, by podnieść jeszcze bardziej jego termoizolacyjność. To zmniejsza gęstość materiału a tym samym  udział naturalnych izotopów w gotowym produkcie. Zatem, przy kompleksowej ocenie materiałów budowlanych na ściany, ważny jest nie tylko pomierzony laboratoryjnie poziom zawartości np. radu w wyrobie, ale także ciężar objętościowy tych elementów w 1m kw. muru. Metr kwadratowy ściany o grubości 115 mm z pustaków ceramicznych waży ok. 100 kg, a wykonany z cegły piaskowo-wapiennej aż 160 kg (różnica ok. 60%). W zawiązku z tym porównywanie tylko wyników badań laboratoryjnych stężenia naturalnych pierwiastków promieniotwórczych w wyrobach budowlanych nie ma w praktyce odzwierciedlenia i w z żadnym wypadku nie jest wyznacznikiem czy dany materiał ma lepszy czy gorszy wpływ na zdrowie mieszkańców.

Kopiuj tekst

Udostępnij

Załączniki

Pobierz wszystkie

0025__MG_9909.jpg

grafika | 820 KB

Pobierz
Powiązane artykuły
Wielcy artyści pod ceramicznym dachem

temu

Kilkanaście kilometrów od Poznania, w Rogalinie, mieści się zabytkowy pałac wybudowany w XVIII wieku przez Kazimierza Raczyńskiego. Dzięki umiłowaniu rodziny Raczyńskich do sztuki, kompleks pałacowo-parkowy nie tylko przetrwał prawie trzy stulecia w niemal nienaruszonym stanie, ale obecnie stanowi również oddział Muzeum Narodowego. Do dziś pałac w Rogalinie zachwyca barokowo-klasycystycznym stylem, a jego wyjątkową elegancję dodatkowo podkreśliła ceramiczna dachówka z oferty Wienerberger.
Perła Dolnego Śląska „w blasku” karpiówki

temu

Zamek Książ na przestrzeni wieków zmieniał style i funkcje ze średniowiecznej siedziby Piastów śląskich do barokowego pałacu, a w najbardziej ponurym okresie był strategiczną kwaterą nazistów. Dziś, dzięki bogatej historii, wyjątkowej lokalizacji oraz imponującej bryle, Książ zaliczany jest do najpiękniejszych zabytków w Polsce. „Perła Dolnego Śląska” prezentuje się w całej okazałości dzięki, między innymi, tradycyjnej ceramicznej dachówce – karpiówce – z oferty firmy Wienerberger, której użyto do renowacji dachu.
Klasyczna elegancja na warszawskim Mokotowie

temu

Projekt Broniwoja 5, autorstwa pracowni 90 Architekci, to budynek osadzony w tradycji warszawskiego Mokotowa. Apartamentowiec to propozycja dla klientów szukających wysokiego standardu w jednej z najpopularniejszych dzielnic Warszawy. Zastosowana na elewacji grafitowa cegła klinkierowa Stratus z oferty Wienerberger wprowadza równowagę pomiędzy współczesną realizacją, a historycznym budownictwem.
KADR z Warszawy

temu

Na warszawskim Mokotowie powstał budynek, którego elewacja wyróżnia się na tle innych. Nowa siedziba Domu Kultury Kadr, zaprojektowana przez architektów z pracowni Projekt Samograj, ma cztery kondygnacje nadziemne, które pomieszczą m.in. strefę rozrywkową z nowoczesną salą widowiskową, strefę pracy, gdzie zlokalizowane będą różne pracownie i warsztaty oraz strefę tańca i sportu.

Polacy rozsądnie budują i kupują domy

Kupując mieszkanie lub inwestując w dom zwracamy uwagę nie tylko na metraż, lokalizację czy cenę. Niedawno zrealizowane badanie społeczne wykazało, że bardzo istotnym aspektem jest rodzaj materiałów wykorzystanych do budowy danego budynku.